piątek, 28 grudnia 2012

Tyle nauki na Święta to chyba tylko ja mogłam sobie zostawić :) ale nie zamierzam prowadzić bloga zdesperowanej uczennicy, więc na tym zakończę bolesny temat szkoły.







Jest taka piękna pogoda <3 brakuje mi Laureczki, żeby wziąć ją na dłuuugi spacer. Zamiast tego idę z Matem do Portu, jedno słowo - W Y P R Z E D A Ż E. Niestety nie zmieniają one faktu, że jestem bankrutem i nie wiem, za co kupię te przecenione ubrania.

Przez dwa tygodnie nie wychodziłam z domu, oglądałam filmiki jutuberek, czytałam blogi o pielęgnacji, kosmetykach, modzie i mam "sieczkę z mózgu" ; d





- Pamiętaj, że masz wujka mafiozę, w Łodzi nikogo się nie boję. Wcześniej był Ryba, ale już nie żyje. - czyli rozmowy przy wigilijnym stole : )

- Naprawdę chcecie oglądać Spidermena? Ten film się nie udał, po trzech minutach można odgadnąć, kto jest Spidermanem. - świat wg Blondynki ; d



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz